Taka sytuacja

Napisane w dniu

Główny zarzut wobec opozycji był dotychczasowo taki, że nie posiada ona własnych propozycji programowych – gospodarczych, społecznych, żadnych. Sama wielokrotnie formułowałam tego typu zarzuty, w szczególności wobec PO i .Nowoczesnej. Premier Szydło to było na rękę – mogła oskarżać opozycjonistów o pieniactwo i brak woli do merytorycznej dyskusji o przyszłości naszego kraju.

Dla nas, związkowców taka postawa opozycji też nie była i nie jest satysfakcjonująca. My jako Forum Związków Zawodowych jesteśmy centralą, która dystansuje się od przepychanek politycznych. Nas interesuje los pracowników, konkretne propozycje, projekty ustaw, postawa wobec ludzi pracy. W naszych szeregach znajdują się ludzie o różnych poglądach, zależy nam merytorycznej dyskusji o przyszłości rynku pracy – partyjne sztandary odgrywają drugorzędne znaczenie.

PSL przełamał tę barierę. Ludowcy zaproponowali coś, co można uznać za propozycję z tych bardziej wrażliwych społecznie. Ich pomysł jest dosyć prosty – chodzi o to, aby rodzice dzieci do 10 – tego roku życia mogli pracować o godzinę krócej za te same pieniądze. Pracodawcy RP podnieśli larum, że to porządnie wstrząśnie rynkiem pracy, udusi finanse publiczne i sektora prywatnego. I w końcu dlaczego mają to być dzieci do 10 – tego roku życia? Co więcej, część mainstreamowych mediów postanowiło o tym napisać. Sprawa być może trafi na stół Rady Dialogu Społecznego.

Co sądzę o tym pomyśle? Uważam go za warty dyskusji. I o ile wrzask pracodawców jest zrozumiały z ich punktu widzenia to najważniejsze, fundamentalne wręcz pytanie brzmi – jak zachowa się strona rządowa? Teraz już nie można powiedzieć, że opozycja tylko krzyczy i nawołuje do przewrotu. To jest pierwsza propozycja od wielu miesięcy, która realnie umożliwia, a wręcz zmusza wszystkie strony do merytorycznej dyskusji. Wreszcie powstała przestrzeń do dyskusji o rynku pracy, w której mieszczą się wszyscy, również opozycja.

I to z pewnością jest największa wartość dodana. W takim formacie działania opozycji parlamentarnej jest miejsce dla reprezentatywnych central związkowych.