Wbrew pozorom kryzys parlamentarny wciąż trwa. To jest kryzys personalny, to jest kryzys intelektualny. To jest kryzys wynikający z niskiej jakości komunikacji. To również kryzys odpowiedzialności. To poważny kryzys dialogu I co najbardziej bolesne – to kryzys kompetencji.

Wybory to swego rodzaju rekrutacja. Wyborcy rekrutują wysoko – wykwalifikowanych pracowników do ogromnego zakładu pracy. Zatrudniliśmy takich ludzi jak Petru, Schetynę, Kosiniaka – Kamysza, Pawła Kukiza, Jarosława Kaczyńskiego.

Którego z nich zatrudniłbyś we własnej firmie? Któremu z nich powierzyłbyś swój majątek? Żadnemu?

To dlaczego zatrudniłeś ich do zarządzania swoim państwem? Cóż jest trudniejszego od odpowiedzialności za bezpieczeństwo milionów?